Słowa i Sny cd
Noc… chyba najgorsza część mojego planu dnia. Ich boję się najbardziej. Każdej nocy muszę oglądać to, jak mogłoby wyglądać moje życie. Najgorszy jest ten ułamek sekundy kiedy uświadamiam sobie, że to był tylko sen. Tylko sen i nigdy się wydarzy. Ta mieszanka uczuć: uśmiech gdy przypominam sobie wszystko to, na co dane mi było patrzeć tej nocy. Gorycz świadomości, że takie rzeczy zdarzają się tylko w bajkach. No, lub w snach…
Sny…podobno tak cudowna rzecz. To w nich jestem sobą najprawdziwiej, czuję, oddycham, mówię. Rozmawiam z nim. Dzielą nas miliony sekundy, setki kilometrów, a ja od 2 w nocy do 6 rano siedzę z nim w galerii. Wokół nas pełno ludzi, my pogrążeni we własnym świecie rozmawiamy o rzeczach, o które w rzeczywistości nigdy nie zapytam. Zabawia mnie aparatem, którego nie wypuszczono na rynek. Rozmowa o technologiach, o których większość moich rówieśników nie uczy się nawet na studiach. I ten głos, taki jak lubię. Barwa moich sądów, ton moich poglądów. Nie wiedziałam, że mam w głowie DolbySurround 5.1. Takich rzeczy nie dostaje się w rzeczywistości. Chciałabym tak trwać całą wieczność, ale wiem ,że gdy się obudzę tylko echo przy mnie zostanie. Jak długo jeszcze…?
„Budzi mnie strach, strach od lat…
Budzi mnie świat, świat tuli mnie…
Budzisz mnie Ty. Czy wciąż się śnisz?”
(translation I’ll add later…)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz